Wybierasz się na wakacje kamperem? Sprawdź ofertę naszego Partnera. Ubezpiecz kaucję!

Marzy Ci się Japonia, ale przerażają Cię tłumy w Kioto i betonowa dżungla Tokio? Istnieje inna droga – dosłownie. Podróż kamperem po japońskiej prowincji to ucieczka w stronę górskich krajobrazów, gdzie zamiast neonów witają Cię monumentalne bramy Torii wyrastające wprost z pól ryżowych, a jedynym korkiem, jaki spotkasz, może być ten do lokalnego onsenu. Wspólnie z Julią i Ofelią z kanału „Rozjazdy i Pojazdy” podpowiadamy, jak zrealizować ten sen.

Monumentalna Góra Fuji

Góra Fuji

Kupić czy wynająć? Japoński patent na tanią podróż

Większość turystów zakłada, że Japonia to synonim wysokich kosztów. Julia i Ofelia, które spędziły w Kraju Kwitnącej Wiśni trzy miesiące, obalają ten mit. Ich sposób? Zakup własnego pojazdu.

Dziewczyny kupiły samochód za ok. 7 000 PLN. Po trzech miesiącach intensywnego zwiedzania, auto udało się sprzedać z zyskiem. To sprawia, że największy koszt podróży – transport i nocleg – nie tylko się zwrócił, ale wręcz wygenerował budżet na dalsze przygody. Choć wynajem kamperów w Japonii jest dostępny i wygodny, przy dłuższych wyprawach opcja zakupu (szczególnie jeśli znamy język lub mamy pomoc na miejscu, jak w przypadku Ofelii) staje się finansowym strzałem w dziesiątkę.

Wiosenna Sakura i japoński kamper

Wiosenna Sakura i japoński kamper

Michi-no-Eki: Twój darmowy „port” w podróży

Kluczem do sukcesu japońskiego vanlife’u są Michi-no-Eki – sieć ponad 1200 stacji przydrożnych, które są czymś znacznie więcej niż polskimi MOP-ami.

  • Darmowe noclegi: Spanie na Michi-no-Eki jest całkowicie bezpłatne. Julia i Ofelia korzystały z nich codziennie przez 90 dni, co sprowadziło koszty zakwaterowania do zera.
  • Standard: Sterylnie czyste toalety czynne 24/7, szybkie Wi-Fi i często lokalne restauracje.

Julia i Ofelia z kanału „Rozjazdy i Pojazdy” radzą:

Rzeczywiście, na Michi No Eki często jest sieć Wi-Fi, jednak nie jest zasadą, że będzie szybka. Nie chciałybyśmy tutaj wprowadzić w błąd, że można od nich uzależnić swój dostęp do internetu w trakcie wyjazdu. Osobiście rekomendujemy zakup jakiejś karty sim (można zamówić ją jeszcze w Polsce i np. odebrać na lotnisku) lub eSIM. 

  • Bonusy: Niektóre stacje, jak Ito Marine Town, oferują gorące źródła (onseny) z widokiem na ocean, a inne, jak Hota, mieszczą się w… odrestaurowanych budynkach szkół podstawowych.
  • Smaki: Zapomnij o stacyjnym hot-dogu. Na Michi-no-Eki zjesz świeży makaron z dziczyzną lub kupisz regionalne przysmaki bezpośrednio od lokalnych rolników.

Julia i Ofelia z kanału „Rozjazdy i Pojazdy”:
Zapomnijcie o stacyjnym hot-dogu. Na Michi-no-Eki zjecie ręcznie robiony makaron udon czy soba w towarzystwie lokalnych warzyw w tempurze, a po skończonym posiłku zaopatrzysz się w regionalne przysmaki bezpośrednio od lokalnych rolników. 

Złote zasady japońskiego vana: „Etykieta Cienia”

Japończycy cenią spokój i porządek. Aby być tam mile widzianym gościem, należy przestrzegać niepisanych zasad, o których wspominają doświadczeni podróżnicy:

  1. Dyskrecja: Śpij w aucie, ale nie rozstawiaj obozowiska. Wyciąganie stolików, krzeseł czy rozbijanie namiotów na parkingu jest źle widziane.
  2. Cisza: Na postoju zawsze wyłączaj silnik.
  3. Zasada „Przyjedź-Wyjedź”: Najlepszą praktyką na Michi-no-Eki jest przyjazd po zamknięciu lokalnych restauracji i wyjazd przed ich otwarciem. Dzięki temu nie zajmujesz miejsc parkingowych klientom lokali.
  4. Śmieci: To największe wyzwanie. W Japonii kosze publiczne są rzadkością. Śmieci należy segregować „na pokładzie” i pozbywać się ich w wyznaczonych miejscach (np. przy sklepach konbini) lub zabierać ze sobą.

Gdzie warto uderzyć?

Jeśli szukasz miejsc wyjątkowych, skieruj swój dom na kółkach w stronę:

  • Stacja A・ra・Date: Regularnie wygrywa rankingi na najlepszą stację przydrożną w kraju.
  • Kawaba Denen Plaza: Idealna dla rodzin – posiada zjeżdżalnie na trawie i rzemieślniczy browar.

Julia i Ofelia z kanału „Rozjazdy i Pojazdy” polecają:

Shikoku: Najmniejsza i najmniej uczęszczana zarówno przez turystów zagranicznych jak i japońskich wyspa. Jej bujne zielone lasy wciąż skrywają niezwykłe historie uciekających przed władzą samurajów, a najczystrze w Japonii rzeki oferują wspaniałe widoki w trakcie spływów. 

Most na Shikoku

Most na Shikoku

Praktyczny poradnik „na szybko”

Julia i Ofelia z kanału „Rozjazdy i Pojazdy” radzą:

Czasami Google Maps buntuje się i udaje, że nie rozumie japońskiej nazwy zapisanej łacińskimi literami (na szczęście robi to rzadko). Polecamy wykorzystanie poniższych przykładów, które możecie przekopiować i wrzucić do Google. Przykładowa A Ra Date, może być zapisana zarówno jako „A LA” i „A RA” jako, że Japończycy nie słyszą różnicy pomiędzy „L” i „R”. 

Tutaj nazwy podanych miejsc po japońsku:

あ・ら・伊達な道の駅 – A Ra Date Michi no Eki

道の駅 川場田園プラザ – Michi no Eki Kawaba Den-en Plaza

Godne polecenia są też stacje 道の駅いちかわ – Michi no Eki Ichikawa oraz 道の駅 川口・あんぎょう – Michi no Eki Kawaguchi Angyō, jako że są to najbliższe Tokio są dobrą bazą wypadową do centrum po zaparkowaniu przy najbliższej stacji metra. 

  • Dokumenty: Bez Międzynarodowego Prawa Jazdy (konwencja genewska z 1949 r.) nie wypożyczysz ani nie kupisz auta.
  • Pogoda: Unikaj lipca i sierpnia. Japońska wilgotność w połączeniu z upałem sprawia, że nocowanie w metalowej puszce bez klimatyzacji to sport dla ekstremistów. Wiosna (kwitnąca wiśnia) i jesień(kolorowe klony) to złoty czas.
  • Zima: Julia i Ofelia już planują kolejną, miesięczną wyprawę zimową. Japonia słynie z fenomenalnego śniegu („Japow”), co czyni ją idealnym kierunkiem dla fanów nart i snowboardu mieszkających w kamperze.

Julia i Ofelia z kanału „Rozjazdy i Pojazdy” radzą:

Prezenty: Jeśli masz miejsce w bagażu, spakuj trochę polskich słodyczy lub pamiątek. W Japonii kultura prezentów (a szczególnie tych przywiezionych z podróży) jest bardzo silna. Nawet kilka krówek może otworzyć Ci wiele miejsc i serc.

Wodospad Harajiri przy Michi No Eki

Wodospad Harajiri przy Michi No Eki

Podsumowanie: Dlaczego warto?

Największą zaletą Japonii „off-road” jest ominięcie tzw. overtourismu. Podczas gdy w Tokio i Kioto turyści walczą o każdy metr kwadratowy do zdjęcia, Ty na prowincjonalnym Michi-no-Eki możesz być jedynym obcokrajowcem. To otwiera drzwi do niezwykle autentycznych spotkań. Japończycy są bardzo ciekawi karawaningowców z Europy i chętnie dzielą się swoją kulturą.

Jeśli zaciekawiła Was przygoda Julii i Ofelii z kanału „Rozjazdy i Pojazdy” – zapraszamy na profil na Facebook lub na Instagram

Japonia to kraj, za którym zaczyna się tęsknić już w momencie wsiadania do samolotu powrotnego. Z pokładu kampera ta tęsknota jest jeszcze silniejsza.

Planujesz już trasę, czy potrzebujesz pomocy w znalezieniu konkretnego regionu na start? Sprawdź ofertę EuCamper i zapytaj o dostępność kamperów w Japonii i przygotuj swój dom na kółkach do wielkiej przygody!

Zaloguj się

Zarejestruj się

Reset hasła

Wpisz nazwę użytkownika lub adres e-mail, a otrzymasz e-mail z odnośnikiem do ustawienia nowego hasła.